Jedyne, czego nie potrafię zrobic, to cofnąć czasu.
RSS
środa, 01 lipca 2015

Siedziałam na tarasie domu Rodziców i cały czas ich widzę, czuję ich obecność. Widziałam, jak wracają do domu swoją "cytrynką", jak Tato otwiera bramę, wjeżdża i słyszę jego głos: "Janeczko, popatrz. Córek przyjechała!". Widzę ich, jak kręcą się po domu, rozmawiają ze sobą, złoszczą się na siebie. Lecz równocześnie jeden nie umie żyć bez drugiego.

Cały czas czuję ich obecność koło siebie. Cały czas mam wrażenie, że zaraz wejdą, że ich usłyszę. Tak bardo mi Ich brakuje. Codziennie. Łapię się na tym że chcę zadzwonić do Mamy i opowiedzieć Jej co się działo. Niestety...

Za kilkanaście dni minie pół roku od śmierci Taty, a za cztery dni - trzy miesiące od śmierci Mamy. Potrafię dokładnie odtworzyć każdy Jej ostatni dzień. Wielki Piątek, gdy przeszkadzał jej hałas; Wielka Sobota - gdy patrzyła na nas, lecz już chyba nie widziała. I Niedziela Wielkanocna - Jej spokój, bo już nie było bólu i cierpienia; już była z Julkiem. Zapamiętam ją tak bardzo spokojną, łagodną na buzi. Po prostu spała.

Tak bardzo mi Ich brakuje. Rozmowy, wspólnego milczenia, kilku słów Taty, które zawierały w sobie tak dużo. 

Są. Gdzieś na pewno są.

Tagi: ja rodzice
20:48, bez44
Link Dodaj komentarz »

Po raz kolejny stwierdzam z całym przekonaniem, że mam FANTASTYCZNEGO SYNA.

Jest oparciem, potrafi rozśmieszyć, ciekawie opowiada, potrafi nieźle wkurzyć. I – potrafi robić cudowne niespodzianki.

Wczoraj pojechałam do Krakowa, żeby odstawić auto do sprzedaży. Miałam dostać jakieś zastępcze, „coś się zorganizuje, nie martw się”. No to się nie martwiłam. W międzyczasie przejechałam przez „dom” w Krakowie, aby zabrać kilka rzeczy.

Przyjechałam do salonu, dziecko wyszło po mnie uśmiechnięte zagadując  i pytając czy może być duster. Wszystko jedno byle nie traffic lub master. Idziemy do salonu, rozmawiamy. W salonie widzę samochód przygotowany do wydania, elegancko „zapakowany” w firmowy pokrowiec… i nic. Przechodząc koło auta Bartosz bierze do ręki pokrowiec i…………….CAPTUR!!! MÓJ CAPTUR!!!!

Słowem się nie zdradził, że wszystko załatwił, zapłacił („rejestrację masz ode mnie Mamcia”). Byłam tak zszokowana, że nie do końca umiałam się cieszyć. Dopiero później, gdy jechałam i dzisiaj CAŁA RADOŚĆ.

No i mam crossovera :).


Tagi: auto ja
17:40, bez44
Link Dodaj komentarz »

 

Jakoś nie mogę dojść do siebie po przeziębieniu. Niby już lepiej, ale… Cały czas mi zimno, jakiś głupawy katar, kichanie. Najchętniej zanurzyłabym się w ciepły koc, leżak i wygrzewała, jak kot na słońcu. Całe szczęście, że w pracy w miarę spokojnie i mogę ponadrabiać małe zaległości, uporządkować pewne sprawy. Kolega, który ma dar do gadania, na urlopie, czyli otacza mnie słodka cisza przerywana od czasu do czasu mniej lub bardziej ważnym telefonem.

W międzyczasie „organizuję” Bratu dzień prosząc go, co ma posprzątać i usunąć z domu Rodziców. Mój Bratanek i zarazem chrześniak poznał wyniki z matury. I jest ogromny sukces i radość. Nie tylko dlatego, że zdana, bo co do tego nie było wątpliwości, ale, jak zdana!

Język angielski na obydwu poziomach – 98%

Język polski – 71%

Matematyka – 64%.

Wybiera się na filologię angielską, gdyż jego marzeniem jest zostać tłumaczem. Myślę, że mu się uda. A ja tylko chcę, żeby moje kochane dziecko przed nim skończyło swoją edukację na wyższym poziomieJ

W czwartek zaczynam zajęcia w klubie fitness. Troszkę inaczej to działa niż w klubie, do którego chodziłam kilka lat, lecz do ogarnięcia. A w przyszły piątek – Teatr Bagatela i spektakl „Seks dla opornych”.

Czy w Twój związek wkradła się nuda i rutyna? Lekarstwem może być "Seks dla opornych". Premiera znanej na całym świecie komedii odbędzie się już w najbliższy piątek w Teatrze Bagatela.

"Czy Twój związek po paru latach jest dalej szczęśliwy, czy wymaga specyficznej kuracji? W diagnozie i terapii pomoże Seks dla opornych". Tak Teatr Bagatela zachęca widzów do obejrzenia spektaklu "Seks dla opornych".

Komedia opowiada o próbie ożywienia związku, której podejmuje się para w średnim wieku Alice i Henry'ego. Małżeństwo postanawia spędzić weekend w modnym hotelu z tytułowym poradnikiem. W Teatrze Bagatela spektakl grany jest w dwóch obsadach: małżeństwie 40-latków z 20-letnim stażem, które grają Alina Kamińska oraz Łukasz Żurek oraz małżeństwie 50-latków (Katarzyna Litwin i Krzysztof Bochenek.)

Nie uzurpuję sobie praw do tego, by wyreżyserowany przeze mnie spektakl miał kogokolwiek czegoś nauczyć. Ale z całą pewnością zaprosiłbym te osoby, które nie widzą potrzeby by być dalej razem. Chciałbym, żeby zobaczyli, że dobra rozmowa i wsłuchanie się w drugiego człowieka mogą pomóc wzajemnym relacjom – mówi Henryk Jacek Schoen, reżyser spektaklu.

www.fakt.pl

Czyżby przeznaczenie?? Chciałam po prostu iść na komedię, a tu takie przesłanie. J

Tylko, że ślubny zapomniał, że można rozmawiać, dyskutować. Właśnie przyszło mi na myśl, że od dłuższego czasu to ja inicjowałam rozmowy na nasz temat. On tylko od czasu do czasu przy różnych okazjach mówił: "żebyśmy się odnaleźli”. I tyle. I koniec.

Zawsze organizowałam dla siebie i ślubnego wyjście do teatru, zawsze płaciłam za bilety. Teraz zorganizowałam tylko sobie czas :). W końcu to tylko 60 km.

Tagi: ja
17:28, bez44
Link Dodaj komentarz »
Zakładki:
Lubię zaglądać
Miejsce tysiąca drzwi i jednego klucza
Moje szczęścia
Papkin
Życie i Oczekiwanie

Virtual Pet Cat for Myspace
ministat liczniki.org
free counters PustaMiska - akcja charytatywna