Jedyne, czego nie potrafię zrobic, to cofnąć czasu.
Blog > Komentarze do wpisu

Leniwa niedziela

...dobiega końca.

Słodki spokój, luz. Słońce, leżak, książka. Obiad z bratem, a na deser lody. Kawa. Koło mnie motyle, trzmiele szukające nektaru w kwiatach. I do tego świergot wróbli (tam, gdzie mieszkałam w Krakowie nie było w ogóle wróbli), sikorek. Od czasu do czasu głośny wrzask zdenerwowanej sroki. Nawet słychać piejącego koguta, gdzieś tam, za płotami.

Dobry spokój.

niedziela, 26 lipca 2015, bez44
Tagi: ja

Polecane wpisy

  • Powrót do przeszłości??

    Być może wreszcie zakończy się wszystko. Na razie - wszystko wróciło. Boję się o Bartosza. Zapłacił za wszystko, a trzeba będzie jeszcze raz przez to przejść. B

  • Psychiczne wakacje

    Od dwóch tygodni mam psychiczne wakacje. Chodzę do pracy, sprzątam dom Rodziców, chodzę na fitness ( a konkretnie indoor walking), a jednak jestem wypoczęta. Ni

  • Rodzice

    Siedziałam na tarasie domu Rodziców i cały czas ich widzę, czuję ich obecność. Widziałam, jak wracają do domu swoją "cytrynką", jak Tato otwiera bramę, wjeżdża

  • Dziennik pisany w październiku (odc. 1)

    1. Nagle Dziecko przestało płakać. Jakby wiedziało, że miesiąc i basta. Pierwszy raz radośnie idę do tramwaju. Takie rano: wróble narkotyzują się cukrem. 2. Pan

  • Dziennik pisany we wrześniu (odc. 4)

    21. Tak się spieszą by tańczyć w ostatni - jak mówią - letni wieczór. Ciepła jest trawa, na której siadają przelotnie. Motyle w alei małych pocieszeń. Odjeżdżaj

Komentarze
2015/07/27 11:15:44
Milo sie czyta teraz.Pozdrawiam i gratuluje,ze sie odwazylas.
Zycie jest piekne.U mnie tez swiat ruszyl z miejsca od niespelna roku.

Virtual Pet Cat for Myspace
ministat liczniki.org
free counters PustaMiska - akcja charytatywna